O mnie

niedziela, 24 listopada 2013

Czapeczki pojechały

Klub Włóczkersów wykonał zadanie.
Mnóstwo czapeczek. Na drutach i szydełkiem.
Oraz jedną parę skarpet. Oraz dwa kocyki - jeden całościowo, drugi z dostarczonych półfabrykatów. Oraz jeden szalik dla dziecięcia. Czapeczki są rozmaitych rozmiarów, fasonów i kolorów.


Tak wyglądały wysypane na mojej kanapie. Liczyłam sama i z siostrzenicą. I jeszcze wcześniej liczyłyśmy w Bibliotece, zanim zabrałam do domu.
Po uśrednieniu wyniku wyszło 270 sztuk.
A Klub nadal działa! Dostałyśmy pozwolenie na używanie nazwy.
Nadal pracujemy charytatywnie - dziergamy ozdoby choinkowe i drobiazgi na kiermasz Świąteczny.

poniedziałek, 14 października 2013

Kocyk Józefka

Kocyk, jak zwykle.
Anilana z zapasów. Wzór w serduszka własnego projektu, już był prezentowany, wtedy w wersji pistacjowej (kocyk Franka).
Wzór łatwo powiększać ze względu na jego patchworkowy charakter. W tym kocyku oprócz serduszek przerabianych prawymi i lewymi oczkami są dla urozmaicenia inaczej ułożone - serduszka prosto i "do góry nogami". Chociaż serduszka normalnie to nie mają żadnych nóg...
;)
Kolor turkusowy, na zdjęciach nie bardzo wyszedł adekwatnie do rzeczywistego. Rozmiar noworodkowy, chociaż Józef ma już ponad 3 miesiące.
Rośnij zdrowo!

niedziela, 29 września 2013

Kocyk Marianny

Nici z rodzaju "milticolor", bawełna z akrylem. Wzór Anna 2006/10 - w tym numerze są skarpetki z cholewką robioną tym wzorem.
Kocyk jest robiony od narożnika - jak chusta. Jest "prawie" kwadratowy.
:)
Rozmiar noworodkowy, zmierzyłam, ale nie zapisałam i nie pamiętam.
Marianna wczoraj skończyła 2 tygodnie i kocyk został wręczony.


Zapakowałam go w pudełko po butach, oklejone wycinkami ze starych żurnali dziewiarskich. mam nadzieję, że przyda się na drobiazgi - kleiłam je z myślą o Weronice, starszej siostrze Marianki.



poniedziałek, 23 września 2013

Jesień

Potrzebny ciepły sweter na jesienne chłody.
Nici z rodzaju "Baby", bo córeczkę wszystko drapie.
Kolor - piękny błękit kobaltowy. Niektórzy mówią na ten kolor naftowy, ale nie wiem dlaczego. Kolor najbliższy oryginałowi jest na trzecim zdjęciu.
Druty nr 5.
Drugie wcielenie.
Przody i lamówki z nowych nici, reszta z prutych - poprzedni sweter był noszony, ale miał brzydko zrobiony dekolt. Rękawy wszywane prosto - bez główki. Sweterek też jest prosty, bez wcięcia w talii. Najprostsza forma.
:)
Córeczka już nosi, może nawet kiedyś przyszyje guziki? Kto wie...


Tym razem wycięcie w serek ładnie się układa.

niedziela, 22 września 2013

Kocyk Karolka

Kolejny "męski" kocyk.
Wzór klasyczny - półsłupki dziergane za "tylną" nitkę.
Niebieskie i błękitne paski. Nici znalezione u teściów, na banderolach miały napis "Baby", ale już wyrzuciłam i nie podam składu. Wyrobiłam do końca.
Wymiary 62 na 72 cm.
Za chwilę wybiegam do kościoła na chrzciny Karola. Kocyk jest prezentem z tej okazji.
Jest więcej kocyków! Wśród moich przyjaciół jest urodzaj na dzieci. No i wiadomo - ode mnie dostaną kocyk.
:)

sobota, 21 września 2013

Bieżnik

Witam po wakacjach i upiornym szkolnym wrześniu.
Moja wakacyjna robótka - bieżnik dla przyjaciela do jego daczy. Użyczył nam na weekend swojego lokum w Polanicy Zdroju. Romantyczny weekend bez dzieci...
Nici grube (ma leżeć na stoliku balkonowym), bawełniane, z odzysku (jakaś lumpeksowa bluzeczka, która co prawda się pięknie doprała, ale nie dała się dopasować do mojej figury).
Szydełko nr 2, ale nie mam pojęcia w jakiej to konwencji numeracja.
Gotowy rozmiar:
długość 82 cm,
szerokość 45 cm.
Blokowane, nie krochmalone.
Wzór z Robótek Ręcznych nr 2/2003.

Ładnie wyglądają serwetki na moim dżinsowym patchworku. Lepiej niż na stole z jasnym blatem.
Włóczkersi dziergają z zapałem - mamy już ponad 150 czapeczek!


Szczegóły na stronie Biblioteki (Facebook niestety, na "normalnej" babki z filii nie mają prawa dodawać zdjęć, a zanim to zrobi "centrala" mija sporo czasu).
:)

czwartek, 1 sierpnia 2013

Czapeczki, jak zwykle

Na spotkaniu Klubu Włóczkersów pojawiły się dwie nowe uczennice. Mama, która przyszła jako moralne wsparcie jednej z dziewcząt, także już dzierga. 
I wspiera nas pani umiejąca dziergać, która przyniosła także zapas włóczek.
:)
Na pierwszym planie skarpeta dziergana pracowicie przez Elę, kierowniczkę Biblioteki. 
 

Zrobiłam kilka czapeczek na zapas, bo wyjeżdżam i nie będzie mnie do 20 sierpnia.

No to lecę do Klubu!
Do zobaczenia pod koniec sierpnia.