O mnie

wtorek, 3 stycznia 2017

Postanowienie noworoczne

Przyłączam się. W najgorszym razie będzie to pledzik dla noworodka, ale na pewno jakiś zrobię. Jeszcze nie wiem – na drutach czy szedełkiem.
:)
Szczegóły na blogu Yadis.

sobota, 31 grudnia 2016

To wciąga...

Kolejna kwiatowa kulka w japońskim stylu.
Na standardowe kwadraciki (bloczek biurowych karteczek do notowania) nakleiłam kawałki różowej bibułki zostawiając nieduży biały brzeg.
Składanie dalej przebiega bez zmian.

 Najpierw sklejam pojedyncze płatki. Praca "taśmowa" przebiega sprawniej.

 Powstałe kwiatki są różowe w środku.

Połówka już sklejona – widać spinacze pomocnicze. Jeszcze nie kupiłam porządnego kleju, używam kleju biurowego w sztyfcie, stąd spinacze są niezbędne.

Dwie połówki.
 I całość.

I gotowa kula – bez spinaczy.

Zwracam uwagę na przecudnej urody obrus świąteczny, prezent od koleżanki.

piątek, 30 grudnia 2016

Kusudama

Od lat mi się podobały. Wreszcie zrobiłam.
Na razie cztery, dopracowuję technikę. Ponieważ wzorów w sieci jest mnóstwo, nie wykluczam zrobienia innych modeli.
:)







A tak sięprezentują jako dekoracja świąteczna.


poniedziałek, 26 grudnia 2016

Święta Narodzenia Pańskiego 2016

Kochani,
życzę wszystkim radości ze spotkania z Nowonarodzonym Dzieciątkiem. I żeby ta radość dawała nam wszystkim siłę do nawracania się w Nowym Roku. Bo Dzieciątko dorasta i szybko staje się Cierpiącym Sługą Pana. Odwagi! W Nim jest zwycięstwo!
:)

poniedziałek, 28 listopada 2016

Kablochron

Nietypowe zamówienie było.
Ochrona kabli szwendającyhc się po podłodze w mężowskim biurze.
Surowiec - jeans, gąbeczka wyjęta z kartonu od winogron w Biedronce (recycling forever!), taśma rzepowa zakupiona uczciwie na metry.
:)

Kablochrony powstały dwa: jeden przy mężowskim biurku, drugi przy biurku współpracowników.


Jeden ma długość 115 cm, drugi 112 cm. Obydwa są szerokości około 12 cm. Rzep bardzo dobrze się trzyma wykładziny a kolor jeansu - wybierałam bardziej szary w rzeczywistości aż tak nie odbiega od tła.
Wszyscy zadowoleni!

niedziela, 27 listopada 2016

Anioły

Wiele osób mnie pyta, czy długo się dzierga takiego aniołka. Samo dzierganie jednej sztuki zajmuje mi troszkę ponad godzinę. Ale jeszcze trzeba anioły wyprać, wykrochmalić, uformować i wysuszyć...
Zajęło mi to wczoraj całą sobotę. No cóż – aniołków jest ponad 40 i gwiazdek też trochę.
Anielskie wojsko gotowe do Adwentu!







Gwiazdeczki i inne ozdoby choinkowe przypinam po ukrochmaleniu, żeby utrwalić formę. Paluszki bolą, ale warto!




Część tych cudów będzie do nabycia w Klubie Włóczkersów. Część już jest zamówiona.