Przekazałyśmy – my, czyli Klub Włóczkersów – pierwszą szóstkę ośmiorniczek.
Jedne mają oczka i buzie wyszywane muliną, inne nie.
Wobec wątpliwości, czy małe paluszki nie powyciągają nitek z zabawki, rezygnujemy z hafcików.
Zgodnie z umową z koordynatorką akcji zostawiać je będziemy w hurtowni E-dziewiarka przy ul. Karmelkowej we Wrocławiu.
Tam się zaopatrzyłyśmy w bawełnę przecudnej urody.
Czekamy niecierpliwie na bawełnę "z przydziału".
:)
Ale nie próżnujemy i następne ośmiorniczki się dziergają!
niedziela, 19 czerwca 2016
niedziela, 12 czerwca 2016
Ośmiorniczki się robią!
Zamówiłam silikonową kulkę do wypełniania ośmiorniczek dla wcześniaków.
W oczekiwaniu na dostawę dziergam akrylowe, coby nabrać wprawy w samej technice. I wypełniam je skrawkami ociepliny do kurtek. Też się da prać i nie straci fasonu. Będą na prezenty dla znajomych dzieci i jako eksponat na warsztatach naszego Klubu Włóczkersów.
:)
Poniżej widać dwie z uśmiechami z bawełny cieniowanej "Alize" – to są "na czysto". I dwie już wypchane różowe z akrylu – ćwiczebne.
Uśmieszki i oczy wyszywane muliną (też bawełna).
Regulaminowa wielkość główki.
I materiał na następne. Zieloniutka bawełna, nawet z banderolą i łososiowa, troszkę grubsza. Dostałam je od Beaty specjalnie na ośmiorniczki.
W oczekiwaniu na dostawę dziergam akrylowe, coby nabrać wprawy w samej technice. I wypełniam je skrawkami ociepliny do kurtek. Też się da prać i nie straci fasonu. Będą na prezenty dla znajomych dzieci i jako eksponat na warsztatach naszego Klubu Włóczkersów.
:)
Poniżej widać dwie z uśmiechami z bawełny cieniowanej "Alize" – to są "na czysto". I dwie już wypchane różowe z akrylu – ćwiczebne.
Uśmieszki i oczy wyszywane muliną (też bawełna).
Regulaminowa wielkość główki.
I materiał na następne. Zieloniutka bawełna, nawet z banderolą i łososiowa, troszkę grubsza. Dostałam je od Beaty specjalnie na ośmiorniczki.
wtorek, 7 czerwca 2016
Ośmiorniczki dla wcześniaków
Nasz "Klub Włóczkersów" włącza się w akcję:
szczegóły na Facebooku i na stronie zrzutka.pl
Zapraszamy na nasze warsztaty w czwartki o czwartej po południu w gościnnych progach Miejskiej Biblioteki Publicznej, Filii nr 3 we Wrocławiu, przy ul. Morelowskiego 49
Ośmiorniczki dla wcześniaków
szczegóły na Facebooku i na stronie zrzutka.pl
Zapraszamy na nasze warsztaty w czwartki o czwartej po południu w gościnnych progach Miejskiej Biblioteki Publicznej, Filii nr 3 we Wrocławiu, przy ul. Morelowskiego 49
piątek, 20 maja 2016
Kocyk dla Aurelii
Kocyk z przewagą różowego koloru – dla urodzonej 3 maja Aurelii.
:)
Różowego był cały motek – 100 g, niewiadomego pochodzenia.
Biały kolor to resztki z kocyka dla Anitki.
Cieniowany – niecały motek akrylu (bez banderoli).
Druty nr 5, kocyk jest kwadratowy – 65 cm
Różowego brakło, więc jeden kwadrat jest w innym odcieniu.
Lewa strona...
:)
Różowego był cały motek – 100 g, niewiadomego pochodzenia.
Biały kolor to resztki z kocyka dla Anitki.
Cieniowany – niecały motek akrylu (bez banderoli).
Druty nr 5, kocyk jest kwadratowy – 65 cm
Różowego brakło, więc jeden kwadrat jest w innym odcieniu.
Lewa strona...
środa, 4 maja 2016
Wełna
Moja mama była miłośniczką owczej wełny. Odziedziczyłam to zamiłowanie po niej. Miałam kilka rzeczy zrobionych z wełny w naturalnym kolorze, jednak po jakimś czasie zostały sprute. Kolor jakiś taki żółty mi się wydał...
Poprosiłam fachowca, czyli Kankankę o farbowanie. I oto efekt:
Wełny jest sporo - ponad kilogram. Teraz będę rozmyślać, co z niej zrobić – zapewne przeplatanką (entrelackiem). Poncho, żakiet...
Dziękuję Koleżanko!
:)
Poprosiłam fachowca, czyli Kankankę o farbowanie. I oto efekt:
Wełny jest sporo - ponad kilogram. Teraz będę rozmyślać, co z niej zrobić – zapewne przeplatanką (entrelackiem). Poncho, żakiet...
Dziękuję Koleżanko!
:)
czwartek, 11 lutego 2016
Dla Anitki
Różowy, słodki kocyk dla malutkiej Anitki.
I specjalnie dla wielbicieli kotów – Kicia.
:)
Urosła!
Wzór – jedynie słuszny wzór kocykowy.
Biała włóczka – z mojego "szkolnego" koszyka.
Różowa – ktoś robił porządki w domu i oddał w moje ręce.
:)
Druty nr 5, pojedynczy segment zaczyna się od 81 oczek.
Nie zmierzyłam, a już oddałam. Około 80 cm, chyba...
Po zakończeniu całość obrzuciłam półsłupkami włóczką różową i rakowymi włóczką białą.
Na trzecim zdjęciu kolor najbliższy właściwemu.
Na trzecim zdjęciu kolor najbliższy właściwemu.
I specjalnie dla wielbicieli kotów – Kicia.
:)
Urosła!
sobota, 6 lutego 2016
Kocyk Kubusia
Kocyk jest tym razem patchworkowy.
Centralna łata – mężowska koszula, prawie nowa, której przypalił się rękaw podczas prasowania. Nie moja wina! Żelazko się popsuło! Pozostałe łatki to różne kawałki, ale z męskich koszul.
Spód to ostatni kawałek misiowego materiału pozostałego z wyrobów dla moich dzieci (obecnie 24 i 18).
W środku ocieplina. Więcej zdjęć nie ma...
Subskrybuj:
Posty (Atom)














