O mnie

sobota, 30 sierpnia 2014

Idzie jesień

Jesień idzie!
Nie ma na to rady.
Dostałam od Koleżanki resztki przeróżnych włóczek i natychmiast zaczęłam przetwarzanie.
:)
Nazwa produktu: baktus z listkami.
Projekt na Raverly.
Jestem w połowie. A właściwie według "modelu" w połowie, bo będę robiła "do końca nitki", tej fantazyjnej.





Listki się robi rzędami skróconymi. Włochata, fantazyjna włóczka świetnie tuszuje wszelkie mankamenty.
Podobał mi się ten wzór od dawna, brakowało impulsu.
Dzięki Beato!

poniedziałek, 12 maja 2014

Świderki

Boa jako forma szaliczka kusiła mnie od dawna i nawet szydełkowałam kiedyś jakiś. Ale ten rodzaj surowca bije wszystkie inne na głowę. Szeroka koronkowa taśma! Wielokolorowa na dodatek.
Kankanka mnie nauczyła, nabyłam w jej sklepie surowiec i oto jest!



Zaraz potem popełniłam drugi, z wrażenia nie sfotografowałam "włóczki" przed robotą. To jest "materiał powierzony". Koleżanka kupiła przez przypadek, na czapeczkę miało być...



Oba szaliczki są milusie w dotyku i tak proste i szybkie w dzierganiu (same prawe oczka i tylko 6 w rządku), że naprawdę mogłabym robić je hurtowo!
I oba podobają się swoim właścicielkom!

sobota, 26 kwietnia 2014

Chusta

Chusta dla jednej a moich kochanych cioć. 
I mój ulubiony "druciany" wzór.
Prezent urodzinowy.
Druty nr 4, włóczka "Lanosa" - 40 % mohair, reszta akryl.
Dwa motki.

Zaczynałam klasycznie od rogu. W sumie jest 18 rzędów kwadratów, w ostatnim - 19 trójkątów zamykających. Na brzegach obrzucona jest półsłupkami i oczkami rakowymi.
Więcej zdjęć nie ma, prezent został wręczony w Poniedziałek Wielkanocny.
Jesteśmy jeszcze w Oktawie Zmartwychwstania Pańskiego, więc wszystkim życzę wszystkiego dobrego - przede wszystkim spotkania z żywym Jezusem.
Alleluja!

środa, 16 kwietnia 2014

Wielki Tydzień

Dawno mnie tu nie było...
Klub Włczkersów nie próżnował - robiłyśmy ozdoby wielkanocne.
Największe wzięcie miały baranki i zajączki.
Ja się wyspecjalizowałam w kurczaczkach i kurkach.
Zajączków popełniłam ledwie kilka i tylko jednego zdążyłam uwiecznić na zdjęciach. Zajączek jest bardzo prosty do zrobienia - szczegółowy przepis jest na blogu "Robótkowe szaleństwa". Kto nie ma jeszcze swojego zajączka - zdąży na pewno!





Kurczaczków zrobiłam mnóstwo! Może nawet opracuję przepis - krok po kroku. Ale to chyba latem dopiero, albo za rok... Na zdjęciach jest ostatnia partia.





Dziergadła Klubu Włóczkersów były sprzedawane od pierwszego dnia wiosny w Bibliotece - siedzibie Klubu oraz na trzech zaprzyjaźnionych kiermaszach.
Dzisiaj wysłałam pieniądze - 1250 zł - siostrom prowadzącym Zakład Leczniczo-Opiekuńczy w Piszkowicach.

niedziela, 19 stycznia 2014

Kręciołki

Nowa porcja. 
I na razie musi starczyć. 
Przecięłam sobie skórę na kciuku kręcąc papierki.
:(
Jak się zagoi paluszek, będzie ciąg dalszy. Na pewno.




sobota, 18 stycznia 2014

Krzywulce

Dorota mnie zaraziła. Spędziłam u niej wczoraj pracowite popołudnie i uczyłam się robić kręciołki.
Z próbek powstały zawieszki na bazie. Albo na okno. Albo na kartki świąteczne przykleję. 
Sie zobaczy.
Pierwsza próba - paseczki szerokości 1,5 cm, resztki od żółtej gwiazdki choinkowej.

Następne już z cienkich paseczków - 5 mm.





Duże ma 8,5 cm wysokości, małe 6 cm. 
Krzywe, ale i tak jestem z nich dumna!

niedziela, 5 stycznia 2014

Serwetka

Klasyczna śnieżna biel - Aria z Ariadny. Przy tym nici mają połysk i są mięciutkie.
Model ze świeżej stosunkowo gazetki, ale kserowałam schemat w pracy od koleżanki i nie zapisałam.
:(
Jeszcze nie blokowana, więc się marszczy.
Rozmiar - 60 cm.