O mnie

sobota, 4 stycznia 2014

Gwiazdki

Odwiedziłam Koleżankę.
Zaraziła mnie papierowymi gwiazdeczkami i innymi cudami robionymi techniką "kęciołkową" z cudzoziemska zwaną quiling.
Pierwsza moja próba, to gwiazdka z "Weny" 6/2013. W oryginale jest to gwiazdka osikowa. Z braku osikowych wiórów (tudzież kołka dla odczyniania...) użyłam tekturki w kolorze żółtym. Klej nie wszędzie chwytał, więc użyłam także taśmy dwustronnie klejącej.

Trochę krzywa, trochę pobrudzona klejem, ale moja własna!
W klimacie gwiaździstym jest kolejna moja praca - serweta szydełkowa. 
Przeznaczona jest dla cioci mojej kochanej - Genowefy, która miała wczoraj imieniny, dzisiaj idziemy wręczać.
:)
Serwetka ma kształt sześciokąta (miał być foremny - to info dla Doroty), w najszerszym miejscu ma 53 cm. "Patchworkowa" technika pozwala na wykonanie różnych kształtów.


I pierwowzór z cienkich nici (zamiast pikotów są perełki):



środa, 1 stycznia 2014

Kocyk Agatki

Kocyk powstał już dawno, ale miał być wręczony w grudniu - Agatka urodziła się w końcu grudnia, lub pod choinkę.
Wcześniej był podobny kocyk dla Bernarda, ale zdjęcia mi wsiąkły.
Moje koleżanki z pracy widziały zdjęcia kocyka Marianny i zamówiły u mnie dla swoich wnucząt.
Włóczka z rodzaju "multicolor" firmy Alize.
Kocham ten efekt przenikania się kolorów!





wtorek, 31 grudnia 2013

Życzenia!

Nie zdążyłam przed Świętami, no to nadrabiam:
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim moim przyjaciołom wszelkiego dobra. Niech Dzieciątko Jezus da wam siłę do walki w Nowym Roku i radość z każdego najdrobniejszego zwycięstwa!
Niech ten Nowy Rok będzie najlepszy z dotychczasowych! 



niedziela, 1 grudnia 2013

Kwiatek - może nawet do kożucha?

Takie właśnie broszki robiłyśmy na pierwszym w listopadzie spotkaniu Klubu Włóczkersów.
Z zamiarem nauczenia się szydełkowania - dla większości jest to pierwsze starcie z szydełkiem. Drugą pracą są szydełkowe gwiazdki na choinkę.
Zdjęcia naszych prac. Broszki ułożone na ciemnym szaliku (czekają na swoje agrafki), w środku gwiazdki.



I przepis - jak zrobić taką broszkę. Jest bardzo prosta, nie mam pojęcia gdzie i kiedy widziałam ją po raz pierwszy.
Materiały - włóczka w dwóch kolorach, szydełko, igła, agrafka lub zapięcie do broszki, guziczek (opcjonalnie).


Zaczynamy od pętelki z nici, na której robimy 20 słupków (zamiast pierwszego słupka robimy 3 oczka łańcuszka).


Rząd kończymy oczkiem ścisłym. Teraz ściągamy pętelkę z nitki, na której były dziergane słupki.


Ta nitka posłuży do przyszycia zapięcia broszki.
Drugi rząd - w każde oczko poprzedniego rzędu wkłuwamy 3 słupki.


Rząd zamykamy oczkiem ścisłym i w następnym tak samo - 3 słupki w jedno oczko. W pierwszym rzędzie było 20 słupków, w drugim jest 60, a w trzecim 180 słupków. Kwiatek można zrobić z resztek włóczki, ale jednak nie z ogryzka.
:)

Kwiatek prawie gotowy. Obcinamy nitkę i chowamy koncówkę.


Teraz drugim kolorem dziergamy dookoła oczka rakowe, czyli "półsłupki na wstecznym biegu". Dopiero oczka rakowe nadają kwiatkowi fason, usztywniając brzeg. Oczywiście można ten rząd zrobić w tym samym kolorze - jak kto woli.


Od spodu przyszywamy agrafkę, jednocześnie z wierzchu mocując guziczek jako środek kwiatka.


I gotowe! Oto broszka przypięta!











sobota, 30 listopada 2013

Kocyk, a jakże

Lśniący bielą kocyk "chrzcielny". Kształt - prostokąt.


Nieduży. Taki akurat do wózeczka. Trzy motki włóczki, banderolę natychmiast posiałam. Ale wiem, że akryl. Milusi w dotyku, jak futerko. I ta biel aż bijąca w oczy!


Nabyłam ją dawno temu, gdy jeszcze Devorgilla miała sklep.
A włóczka wyglądała tak:


Dziergałam same prawe - czyli ścieg francuski, drutami dwóch rozmiarów. Jeden rządek ósemką, następny dziesiątką. Zostało nitki tyle, co widać na zdjęciu.
:)
A chrzciny za tydzień, w sobotę.


poniedziałek, 25 listopada 2013

Worek od Koleżanki

120 litrów
Zawartość - wełna w różnych kolorach w ilościach więcej niż jeden kłębek każdego. Całkiem sporo.
Dostałam w sobotę od Koleżanki.
W niedzielę wydziergałam szalik i czapę z okazji akcji, którą podpatrzyłam u Truscaveczki.
Może dam radę jeszcze coś wydziergać. Wełna 100% o nazwie (nomen-omen) Freedom, druty nr 10. Wełna jest cudna, nie gryzie, jest mięciutka. I robi się szybko, bo wymaga grubych drutów. Będzie z czego robić kocyki dla nowych dzidziusiów. Pytającym - kocyki (robione przeze mnie w ilości hurtowej) w większości są dla przyjaciół. Sporadycznie "za pieniążek".
  

"Mój" worek regularnie wędruje do Domu Opieki na moim osiedlu, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej. Dostarczam im materiałów na terapię zajęciową. 
Dostaję mnóstwo rzeczy robótkowych i przekazuję je dalej, siostrom.
A zatem moją Koleżanką jest Maryja Panna - patronka sióstr, które Dom prowadzą.
:)

niedziela, 24 listopada 2013

Czapeczki pojechały

Klub Włóczkersów wykonał zadanie.
Mnóstwo czapeczek. Na drutach i szydełkiem.
Oraz jedną parę skarpet. Oraz dwa kocyki - jeden całościowo, drugi z dostarczonych półfabrykatów. Oraz jeden szalik dla dziecięcia. Czapeczki są rozmaitych rozmiarów, fasonów i kolorów.


Tak wyglądały wysypane na mojej kanapie. Liczyłam sama i z siostrzenicą. I jeszcze wcześniej liczyłyśmy w Bibliotece, zanim zabrałam do domu.
Po uśrednieniu wyniku wyszło 270 sztuk.
A Klub nadal działa! Dostałyśmy pozwolenie na używanie nazwy.
Nadal pracujemy charytatywnie - dziergamy ozdoby choinkowe i drobiazgi na kiermasz Świąteczny.