O mnie

niedziela, 11 stycznia 2015

Poplątane i Plątawki

W piątek spotkałam się z Iwoną (blog "Poplątane") i jej chłopakiem.
Byli we Wrocławiu turystycznie. Zwiedziliśmy razem katedrę Marii Magdaleny, Rynek i pl. Solny oraz "Witaminkę".
Bardzo się cieszę, że mogłyśmy się spotkać w realu. Fajnie się "gada" w necie, ale ja jednak jestem staroświecka - spotkanie na żywo to zupełnie inna jakość.
Niestety - pogoda była wietrzna, zimna i pochmurna - nie zrobiłyśmy wspólnej foty.
Dziękuję Iwonko! I pozdrowienia dla twojej drugiej połowy.
:)

piątek, 5 grudnia 2014

Aniołeczki

Maluśkie ozdóbki choinkowe.
Zostały zrobione na kiermasz świąteczny Klubu Włóczkersów i zostały sprzedane wszystkie.
Wszystkie 35 sztuk. 
:)
Wzór został mi pokazany przez Danę. Nie wiem skąd pochodzi.





piątek, 31 października 2014

Hera

Kicia ma 2 miesiące, mieszka z nami od wtorku - imienin Juniora.
Onże właścicielem jest i opiekunem kici i nadał jej imię Hera.



sobota, 25 października 2014

Pstrokaty szal

Klub Włóczkersów działa nadal. Teraz dziergamy opaski na jesienne chłody i rękawiczki - mitenki. Na zamówienie także szale i szaliki. Dochód przeznaczamy, jak zawsze, na wsparcie Zakładu Leczniczo-Opiekuńczego dla Dzieci w Piszkowicach. Zachęcamy do nabywania naszych udziergów, chociaż także zapraszamy do nauki – w każdy czwartek o czwartej po południu. Wrocław! Biblioteka przy ul. Morelowskiego 43.
Jedna z naszych aktywistek nabyła w lumpeksie (za przysłowiowe grosze) kilka napoczętych kłębków przecudnej urody włóczki skarpetkowej "multikolor". 
Multi-multi, gdyż każdy kłębek był w innych odcieniach.
Jedna z nas zamarzyła o szalu. Więc udziergałam. Moim ulubionym wzorem.
Szal robiłam na drutach nr 3, ma długość 188 cm, szerokość 66 cm. Brzeg obrzucony półsłupkami i oczkami rakowymi.
Pstrokaty wyszedł, ale mnogość barw nie przeszkadza. Stopniowo przechodzą od brązów do niebieskości.
:)

sobota, 27 września 2014

Komentarze

Dzisiaj post bez zdjęcia.
Włączyłam weryfikację obrazkową przy komentarzach.
W celu odfiltrowania spamu.
Do odwołania...

niedziela, 21 września 2014

Przyjacielska chusta

Od Uli dostałam sweterek, częściowo spruty. Śliczny ciemny szary kolor z węzełkami różowymi, lila i jasnoszarymi. Cudna włóczka. Zrobiłam z niej gładką chustę i jeszcze zostało sporo.
Potem dostałam od Beaty różne śliczne kłębuszki. Między innym troszkę szarej włóczkiw dwóch subtelnie się różniących odcieniach.
No i zrobiłam chustę. Jestem nią zupełnie nieskromnie zachwycona.
:)






Robiłam ją tydzień.
Druty nr 5, więc szybko przybywało, jedna kratka ma 12 oczek. Lamówka półsłupkami – na więcej nie wystarczyło nici (chciałam jeszcze rządek oczek rakowych).
Długość dłuższego boku 216 cm, krótszego 160 cm.

niedziela, 7 września 2014

Torby

Uszyłam torby w ilości sztuk 6.
Nowe torby ze starych spodni.
:)
Torba nr 1 – do łapki, bez ozdób na wierzchu, jedynie guzik na pasku. Podszewka i kieszeń w środku.



Torba nr 2 – długi pasek do przekładania przez głowę. Podszewka.



Torby nr 3 i 4 – uszyte są ze spódniczek mini (rozmiar XS). Krótkie rączki, dno owalne. Te są bez podszewki.




Torba nr 5 – patchworkowy front, tył gładki. Poszewka z kieszenią w środku. Pasek długi, nawet za długi.



Torba nr 6 – ze spódniczki (rozmiar XS), w środku różowa podszewka i zawiązywadełko.


Cztery torby zostały sprzedane – na cel charytatywny. Zostały tylko dwie, te ze spódniczek mini. Ktoś chce? Cena umowna (to znaczy do umówienia się).
:)